Minister przeprasza za wypowiedź o strajkujących pielęgniarkach

Minister zdrowia prof. Marian Zembala przeprasza. Twierdzi, że jego wypowiedź dla TVN o zwolnieniu strajkujących pielęgniarek została podana w sposób niepełny i przez to źle zrozumiana.

– Przepraszam państwa za to, że nieprawdziwość informacji, jej niepełność, stała się podstawą nieprawidłowej tezy i ocen, ponieważ chory jest świętością, a jako minister będę zawsze po stronie chorych – powiedział Zembala w piątek (19 czerwca) w radiowej Jedynce.

Chodzi o wypowiedź Zembali, która padła w kontekście strajku pielęgniarek z Wyszkowa. – W Śląskim Centrum Chorób Serca, które jest częścią mojego zawodowego życia i pozostanie, jeżeli ktokolwiek z pracowników, ktokolwiek, podjąłby strajk, na drugi dzień będzie przeze mnie, dyrektora, zwolniony – powiedział Zembala w środę (17 czerwca) w „Faktach” TVN.

Minister ocenił, że fragmenty jego wywiadu zaczęły w redakcji żyć własnym życiem i stały się „źródłem nieszczęść”. Wyjaśnił, że jako lekarz, w sytuacji, gdy chodzi o strajk polegający przede wszystkim na odejściu od łóżek, będzie absolutnie przy chorym.

– Chory jest dla mnie świętością, ponieważ chory jest wtedy bez szans. Nie tylko z powodu choroby, która czasem może być śmiertelna, ciężka, ale także z powodu osamotnienia, bo traci nadzieję – powiedział minister.

– W drugiej części wypowiedzi powiedziałem, że o ile niemoralne jest odejście od pacjenta, a są inne formy wyrażania protestu, negocjacji, mediacji, to jako minister zdrowia – i tego już nie udostępniono – jestem człowiekiem dialogu, człowiekiem rozmów, człowiekiem, który kojarzy się z pojednaniem, ale jednocześnie z rozwiązaniem – powiedział Zembala. Podkreślił, że zawsze będzie działał zgodnie z prawem.

– Jeżeli ktoś nie umieścił tej drugiej części mojej wypowiedzi i zadał pytanie kilku rozmówcom, kończąc na tym, że Zembala zabrania, to oczywiście pojawiły się komentarze. Zwłaszcza jak niektórzy, mam wrażenie, nie potrafią rozróżnić – przy całym szacunku dla wszystkich – różnicy między strajkiem, polegającym na zamknięciu bramy, oflagowaniu, napisaniu +Solidarność+, a pozbawieniem chorych opieki – komentował w piątek minister.

Wypowiedź Zembali dotycząca strajków zbulwersowała związkowców. Szef NSZZ „Solidarność” Piotr Duda oraz Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych domagają się odwołania nowego ministra.

Zdaniem P. Dudy słowa ministra o pielęgniarkach były „świadomym podżeganiem do łamania prawa i publicznym zastraszaniem pracowników”. „Ktoś taki nie ma prawa być konstytucyjnym ministrem demokratycznego państwa, będącego członkiem Unii Europejskiej” – napisał w czwartek szef Solidarności w liście do szefowej rządu Ewy Kopacz.

Zdaniem Zembali Piotr Duda wypowiadał się na podstawie niepełnej informacji. Zapewnił, że jako dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu dbał o pielęgniarki, a jako minister spotkał się z tym środowiskiem drugiego dnia urzędowania. Minister powiedział też, że „kochane pielęgniarki” będą podmiotem jego „mocnego działania” przez najbliższe pół roku.

Zembala dodał, że również jego inna wypowiedź – o przeznaczaniu części pieniędzy z ubezpieczenia na ratownictwo medyczne – została podana w sposób niepełny i źle zrozumiana. Zembala opowiedział się za tym, by w tym zakresie przeanalizować rozwiązania wprowadzone w innych krajach UE.

Media podawały, że Zembala chce, aby kierowcy zostali obciążeni kosztami leczenia ofiar wypadków drogowych. Na ratownictwo medyczne miałaby być przekazywana część obowiązkowego ubezpieczenia OC.

O nominacji prof. Zembali na stanowisko szefa resortu zdrowia premier Ewa Kopacz poinformowała w poniedziałek; we wtorek powołał go na to stanowisko prezydent Bronisław Komorowski.

Prof. Zembala jest konsultantem krajowym w dziedzinie kardiochirurgii i szefem słynnego zabrzańskiego ośrodka leczenia chorób serca. Był uczniem prof. Zbigniewa Religi.

źródło: rynekzdrowia.pl