Naczelna Izba Aptekarska nie zgadza się ze stanowiskiem BCC i IG ‘’Farmacja Polska’’

W ostatnim czasie dwie organizacje pracodawców – Business Centre Club oraz Izba Gospodarcza „Farmacja Polska” opublikowały uwagi do projektu ustawy o zawodzie farmaceuty, przekazując opinii publicznej garść nieprawdziwych informacji. Naczelna Izba Aptekarska nie zgadza się z tymi stanowiskami, dlatego pragnie odnieść się do najważniejszych kwestii w nich poruszonych.

Zdrowie pacjenta jest ważne. Interes pracodawców jest (naj)ważniejszy?

Zdaniem BCC, projekt ustawy o zawodzie farmaceuty zwiększa kompetencje samorządu aptekarskiego poprzez możliwość podjęcia uchwały o pozbawieniu farmaceuty prawa wykonywania zawodu. To uprawnienie, stwarzać może – jak niesłusznie twierdzą przedstawiciele tej organizacji – ryzyko naruszenia praw nie tylko samych farmaceutów, ale również pacjentów. Największym zmartwieniem w tym przypadku jest dla BCC norma art. 61 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tj. Dz.U. z 2018, poz.1302, z późn.zm.), zwanej dalej „p.p.s.a.”, zgodnie z którą „Wniesienie skargi nie wstrzymuje wykonania aktu lub czynności”.

Przytaczając ten przepis i roztaczając wizje przestojów w funkcjonowaniu aptek, BCC zapomina o obowiązującym i wielokrotnie wykorzystywanym przez przedsiębiorców § 3 tego samego artykułu. Zgodnie z jego brzmieniem, „składający skargę może złożyć wniosek do sądu o wydanie postanowienia o wstrzymanie wykonalności całości lub części aktu lub czynności”. Okolicznościami uzasadniającymi wystąpienie z takim wnioskiem jest w myśl art. 61 § 3 p.p.s.a. niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowanie trudnych do odwrócenia skutków. Nie jest więc prawdziwe twierdzenie BCC, że farmaceuta, wobec którego zostanie wydana decyzja o pozbawieniu prawa wykonywania zawodu aptekarza będzie zobowiązany do natychmiastowego poddania się decyzji. Taka sytuacja będzie miała miejsce jedynie w razie nadania decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności oraz w przypadku, gdy farmaceuta nie będzie chciał skorzystać z prawa do wniesienie skargi oraz prawa do wystąpienia z wnioskiem o wstrzymanie wykonalności decyzji.

Zdaniem Naczelnej Izby Aptekarskiej to Sąd jest jedynym organem władnym do rozstrzygnięcia, czy w danej indywidualnej sprawie zachodzi konieczność wstrzymania wykonania decyzji czy też nie. Sąd jako strażnik zarówno interesów składającego skargę, jak i interesów pacjenta, może w sposób obiektywny, wyważony i z odpowiednim dystansem ocenić, czy w tym przypadku taka potrzeba jest uzasadniona. Sąd jest w stanie uwzględnić interesy wszystkich grup, których mogą dotyczyć skutki takiej decyzji.

Propozycja przedstawiona przez BCC uwzględnia jedynie interesy przedsiębiorców, które nie mogą być przedkładane ponad interesy pacjentów. Nie zawsze bowiem funkcjonowanie konkretnej apteki jest pozytywne dla ochrony zdrowia publicznego. Dotyczy to w szczególności placówek działających wbrew obowiązującym przepisom (m.in. angażujących się w nielegalny wywóz leków, przejmowanych przez tzw. „słupa” lub poprzez tzw. „twardą franczyzę).

Dotychczasowa praktyka wyraźnie dowiodła, że zazwyczaj zamykanie aptek nie jest skutkiem naruszania obowiązującego prawa przez farmaceutę prowadzącego aptekę, ale działań przedsiębiorcy, niebędącego farmaceutą, który zmusza farmaceutę do zachowań sprzeniewierzających się zasadom zawodu zaufania publicznego. Propozycję BCC należy ocenić więc jako wysoce niefortunną. Jej wprowadzenie służyłoby głównie ochronie interesów podmiotów wykorzystujących apteki do działalności naruszającej obowiązujące przepisy.

„Człowiek-demolka” zgłasza uwagi. Niezależność sądownictwa aptekarskiego zagrożona?

W podobnym tonie – co podkreślają autorzy artykułu – wypowiada się także Izba Gospodarcza „Farmacja Polska”, przy czym organizacja ta proponuje „całkowitą demolkę” i wywrócenie zasad obowiązujących w postępowaniach w sprawie odpowiedzialności zawodowej członków samorządów zawodów zaufania publicznego, w tym samorządu aptekarskiego. Pamiętać należy, że obecnie postępowanie w sprawie odpowiedzialności zawodowej farmaceutów unormowane jest na takich samych zasadach jak analogiczne postępowania w samorządach zawodowych: lekarzy i lekarzy dentystów, lekarzy weterynarii, pielęgniarek i położnych, fizjoterapeutów oraz diagnostów laboratoryjnych.

Propozycja IG „Farmacja Polska” zmierza do wprowadzenia instytucji zawieszenia wykonalności orzeczeń sądów aptekarskich do czasu zakończenia ich weryfikacji na drodze sądowej przed sądami administracyjnymi. Istota więc tej propozycji sprowadza się do pozbawienia sądownictwa aptekarskiego niezależności i samodzielności. Obecnie sądownictwo to poddane jest jedynie kontroli Sądu Najwyższego.

Aby dostrzec kuriozalność przedstawionej propozycji wystarczy sięgnąć do art. 3 p.p.s.a., określającego sprawy, które są przedmiotem kontroli sądu administracyjnego. Już pierwszy paragraf art. 3 stanowi, że „Sąd administracyjny sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie.”. Z kolei § 2 art. 3 wymienia enumeratywnie akty poddane kontroli sądu administracyjnego, są wśród nich decyzje postanowienia, pisemne interpelacje, akty prawa miejscowego, akty nadzoru, bezczynność, czynności z zakresu administracji publicznej dotyczące uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa czy też akty jednostek samorządu terytorialnego i ich związków podejmowane z zakresu administracji publicznej.

Oczywistym jest, że orzeczeń sądów aptekarskich nie można zaliczyć do którejkolwiek kategorii aktów wskazanych powyżej (decyzji, postanowienia itp.). Orzeczenie wydane przez sąd aptekarski jest bowiem władczą i decyzyjną czynnością procesową. Wydawane jest przez niezawisłych, podlegających tylko ustawom oraz ustalonym zasadom etyki i deontologii zawodowej, członków sądów aptekarskich. Członkowie sądu kierują się przy rozstrzyganiu sprawa jedynie własnym sumieniem oraz orzekają na podstawie własnego przekonania opartego na swobodnej ocenie całokształtu dowodów zebranych w toku postępowania, uwzględniając wszelkie okoliczności przemawiające zarówno na korzyść jak i niekorzyść obwinionego farmaceuty.

Czytając przedstawioną propozycję, zakładającą poddanie orzeczeń sądu aptekarskiego kontroli sądów administracyjnych, można odnieść wrażenie, że piszący całkowicie zapominają o charakterze i istocie zawodu wykonywanego przez farmaceutę. Należy więc przypomnieć, że zawód farmaceuty to medyczny zawód zaufania publicznego, którego wykonywanie wiąże się z pełnieniem określonej misji społecznej. Farmaceuta to zawód, którego wykonywanie nierozerwalnie związane jest z przestrzeganiem przez wykonującego zawód rygorystycznych zasad, w tym o charakterze etycznym i moralnym. To właśnie za nieprzestrzeganie tych zasad oraz zasad związanych z wykonywaniem czynności zawodowych farmaceuta może być pociągnięty do odpowiedzialności przed sądem aptekarskim. Istotę takiego postępowania scharakteryzował Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 27 lutego 2001r., sygn. K. 22/00 (OTK ZU nr 3/2001, s. 266–268), wskazując, że łączy się ono przede wszystkim ze szczególnym charakterem niektórych zawodów oraz zasadami funkcjonowania konkretnych korporacji zawodowych. Jak podkreślił Trybunał, ukształtowane w ramach korporacji reguły deontologiczne ukierunkowane są przede wszystkim na obronę zasad wykonywania zawodu. Odpowiedzialność dyscyplinarna dotyczy przede wszystkim moralnych i etycznych zasad wykonywania zawodu zwłaszcza zawodów o dużym prestiżu społecznym. Odpowiedzialność dyscyplinarna stanowi swoistą dodatkową dolegliwość, ponieważ farmaceuta, niezależnie od odpowiedzialności karnej (jeżeli czyn spełnia znamiona przestępstwa), podlega także odpowiedzialności za czyny nie mające znamion przestępstw, a które uchybiają godności lub regułom wykonywania danego zawodu. Jest ona zatem szersza niż przewidziana dla obywateli nie objętych postępowaniem dyscyplinarnym, znajduje uzasadnienie w społecznej roli danej grupy zawodowej, charakterze zadań, oraz związanych z jej działalnością oczekiwaniami i publicznym zaufaniem, jakim jest obdarzona.

Przedstawiając powyższe należy z całą stanowczością stwierdzić, że przedstawione przez Business Centre Club oraz Izbę Gospodarczą „Farmacja Polska” uwagi do projektu ustawy o zawodzie farmaceuty nie powinny zostać uwzględnione w toku dalszych prac legislacyjnych. Zdaniem Naczelnej Izby Aptekarskiej, ich ewentualne przyjęcie wiązałoby się z tworzeniem kuriozów legislacyjnych, niemających żadnego oparcia w obowiązującym systemie prawnym.

Na zakończenie należy uspokoić autorów stanowisk, że w 28-letniej działalności sądu aptekarskiego nie zdarzyło się, aby farmaceuta popełnił przewinienie uzasadniające orzeczenie kary pozbawienia wykonywania zawodu aptekarza. Taki fakt nie miał miejsca zarówno przed wejściem w życie ustawy „Apteka dla Aptekarza”, jak i po jej wejściu w życie.

źródło: nia.org.pl